SERCE, KTÓRE DO KOŃCA UMIŁOWAŁO

SERCE, KTÓRE DO KOŃCA UMIŁOWAŁO

W Księdze Ezechiela (Ez 36, 26-28) Bóg obiecuje Swojemu Ludowi dar przemiany serca

SERCE, KTÓRE DO KOŃCA UMIŁOWAŁO


Beata Chrudzimska

Prowadząca

Beata Chrudzimska

Czerwiec to w tradycji Kościoła miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Dlatego chciałabym zaprosić na skupienie weekendowe z bibliodramą, by zbliżyć się sercem do Serca, które do końca umiłowało. Zapraszam do wędrówki drogą tekstów Starego i Nowego Testamentu, aby doświadczyć głębi swojego serca w oddaleniu od codziennego zgiełku. W Księdze Ezechiela (Ez 36, 26-28) Bóg obiecuje Swojemu Ludowi dar przemiany serca. W Ewangelii Świętego Mateusza Jezus zaprasza do bliskości wszystkich utrudzonych i objawia nam prawdę o Swoim Sercu. Będziemy wewnętrznie medytować te obietnice Boga na sposób bibliodramy: w grupie, twórczo i aktywnie. Przyjrzymy się następującym tematom:

  • Moja gotowość i otwartość na przemianę.
  • Co jest dla mnie dziś, w obecnym momencie życia i rozwoju ważne?
  • Jakie wartości, potrzeby i uczucia dominują moje myślenie i moje cele?
  • W jakim kierunku podąża moje serce?

Bibliodrama dzięki bogactu swoich metod: dramowych, plastycznych, psychodramatycznych pozwala na wyjątkowe doświadczenie kontaktu z rzeczywistością biblijną. Uczestnicy warsztatów poprzez odgrywanie scenek, tworzenie gestów, poprzez ruch i słowo wpisują doświadczenie swojego życia, swoje egzystencjalne pytania w krąg doświadczeń bohaterów biblijnych. W bibliodramie jesteśmy cali zaangażowani: nasze ciało, myśli, emocje i wyobraźnia. Bibliodrama angażuje najgłębsze przestrzenie naszego „ja”, konkretność historii naszego życia oraz pozwala nam w twórczy, a przez to autentyczny sposób wejść w głębsze poznanie nas samych w świetle Słowa Bożego. W ten wyjątkowy sposób pomaga spotkać się z Bogiem i ze sobą samym.

Świadectwa uczestników

Moje świadectwo o bibliodramie, która miała miejsce w Niegowie od 17 do 19 czerwca, zacznę od opisu zdarzeń, które miały miejsce kilka tygodni wcześniej, kiedy zgłaszając się zostałam poinformowana o perspektywie odwołania bibliodramy z powodu braku chętnych. Ponieważ był to jedyny dostępny dla mnie termin a jednocześnie zaproponowany temat- o Najświętszym Sercu Pana Jezusa – był dla mnie ważny, zaczęłam zapraszać znajomych. Początkowo wyglądało to obiecująco -zebrało się 8 osób, ale niestety kilka dni przed rozpoczęciem skład zaczął się wykruszać i zostało 5, czyli mniej niż wymagane minimum. Próba wiary. Ok, będzie jak Bóg zechce, ale szukam dalej. Fakt, że zgłosiły się jeszcze inne osoby z zewnątrz był dla mnie przesłanką, że Pan Jezus chce tych rekolekcji. Byłam więc ciekawa, co się wydarzy. Bibliodrama poza tym, że jest dla mnie miejscem spotkania ze Słowem Bożym, jest też zwykle niespodzianką, laboratorium rożnych odkryć. A jednocześnie stanowi okazję do uświadomienia sobie wagi i znaczenia tych odkryć – zwłaszcza w zakresie głębszego poznania prawdy o sobie. Poza tym mam ufność, że Duch Święty jest przy nas, kiedy probujemy medytować nad Słowem Bożym.

  1. Nasza bibliodrama rozpoczęła się propozycją przyjrzenia się własnemu serca. Bilans otwarcia, z czym zaczynam- bardzo trafione. W dodatku za pomocą rysunku . Odkryłam, że rysunek jest w takich sytuacjach lepszy niż opis, bogatszy, bardziej pojemny.
  2. Kolejnym elementem ciekawym dla mnie było rozważanie indywidualne wybranych wersetów z Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Litania, której odmawianie zwykle trochę nuży a tempo jest zbyt szybkie na to by medytować nad jej treścią, pociągnęła mnie wezwaniami:

„Serce Jezusa gorejące ognisko miłości”- żywe, niewyczerpane, płonące, z jednej strony przedmiot tęsknoty a jednocześnie najczęściej gdzieś na boku zamiast w centrum mojej uwagi- dlaczego?

„Serce Jezusa odwieczne upragnienie świata” – dlaczego wciąż nierozpoznane powszechnie? I co mam z tym zrobić ?

  1. Z tekstów zaproponowanych do rozważania – ważny był Psalm 139. Miłość Boga – przenikasz i znasz mnie Panie- co za ulga! Niczego nie trzeba wyjaśniać ani tłumaczyć – nie ma nieporozumień. To idealna relacja z bliską osobą. Mam osobiste odwrotne doświadczenie kilku lat w związku narzeczeńskim, gdzie niemożność skutecznego porozumienia się była największą trudnością i cierpieniem, i ostatecznie doprowadziła do rozstania.

Drugi istotny dla mnie motyw psalmu to zanurzenie w Bogu i stała Jego obecność przy mnie – nawet jak o Nim zapominam np. kiedy pracuję – miłość wierna nawet gdy nieodwzajemniona.

Kolejny tekst pochodził z Ewangelii świętego Mateusza – „wszystko przekazał mi Ojciec” i „przyjdźcie do mnie wszyscy, a ja was pokrzepię” to przypomnienie o czułości i trosce Ojca, który przekazuje mnie Synowi, abym mogła praktycznie u Syna doświadczyć pomocy.

  1. Po przyjrzeniu się własnemu sercu, a potem „sercu” Boga, ostatni tekst z proroka Ezechiela ponownie skierował uwagę na moje serce a zwłaszcza jego kamienne fragmenty. Znowu rysunek był mi bardzo pomocny. A jednocześnie Ezechiel przypomniał mi bardzo istotną prawdę, pocieszenie , że przemiana mojego serca i mojej relacji z Bogiem to Boża inicjatywa i dzieło.
  2. Ucieszyło mnie zadawane po każdym tekście pytanie: „Do czego mnie Pan Bóg zaprasza ?” W czasie bibliodramy miałam swoje odpowiedzi adekwatne do tamtego czasu. Teraz, kiedy piszę to świadectwo – pytanie nadal jest otwarte.

Jestem wdzięczna Beacie za zachętę do napisania świadectwa – chociaż dopiero teraz na urlopie jestem w stanie to zrobić, ponieważ przypomnienie treści tej bibliodramy uświadomiło mi, że tak bogaty i ciekawy temat koniecznie muszę jeszcze przemedytować.

Katarzyna