PSYCHODRAMA BIBLIJNA Z GIUSEPPE BERTAGNA

PSYCHODRAMA BIBLIJNA Z GIUSEPPE BERTAGNA

Prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem

PSYCHODRAMA BIBLIJNA Z GIUSEPPE BERTAGNA


Giuseppe Bartagna

Prowadzący

Giuseppe Bartagna

Druga edycja rekolekcji prowadzonych przez włoskiego jezuitę z Mediolanu pozostawiła na nas – uczestnikach – ślad spotkania z człowiekiem, dla którego bibliodrama to przekazywanie miłości Jezusa.

Doświadczyliśmy na nowo nadziei i zadziwienia, że to, co niemożliwe, może być możliwe.

Ojciec Giuseppe przeprowadził nas przez teksty Starego i Nowego Testamentu, aby ostatniego dnia każdy doszedł na końcu rekolekcyjnej drogi do autentycznego spotkania z tym, co dla niego szczególnie ważne.

Intymne rozmowy i sceny bibliodramy oraz milcząca modlitwa każdego z uczestników doprowadziły do głębokiego zanurzenia się w życiu, relacjach, pragnieniach i uczuciach. Przygotowały do czułego dotknięcia Tego, który ma moc przemienić, odnowić i uzdrowić.

Metoda rekolekcji ignacjańskich z bibliodramą każdego dnia prowadziła nas poprzez budowanie wewnętrznej intymnej przestrzeni do doświadczania obecności i działania Boga.

W stworzeniu tej wewnętrznej przestrzeni pomagała zarówno bibliodrama jak i medytacja. Ale szczególną rolę odgrywała scena zewnętrzna – działania grupy oraz empatyczne, pełne miłości do Boga i człowieka prowadzenie ojca Bertagna.

Świadectwa uczestników

Po raz pierwszy uczestniczyłem w czymś takim i muszę powiedzieć, że w najśmielszych snach nie przypuszczałem, iż odgrywanie scenek biblijnych oraz ich medytowanie może mieć taką wartość. Po pierwsze w każdym z nas uczestników zachodziły głębokie procesy, a po drugie jako grupa wyzwalaliśmy niesamowitą energię. Warsztaty pokazały mi nad czym mam jeszcze pracować, ale jednocześnie rozbudziły apetyty na więcej. Bardzo bym chciał co niedzielę uczestniczyć w takich rekolekcjach.

Bartek

Czuję się bardzo zadowolona i zaszczycona, że mogłam wziąć udział w warsztatach Bibliodramy z o. Giuseppe Bertagna. Otworzyłam się na osobiste przeżywanie postaci i historii biblijnych, co okazało się fascynującym i zaskakującym doświadczeniem. Szczególnie zapadło mi w pamięć spotkanie z Sarą i Piłatem. Obie te postacie miały mi wiele do powiedzenia – udało mi się je usłyszeć i zrozumieć ich przekaz dotyczący mojego życia. Sama Osoba o. Giuseppe – autentycznego, pełnego dobroci, wglądu w każdego z uczestników- była żywym świadectwem, że Bóg żyje i jest obecny. Słowa podziękowania i uznania przekazuję organizatorce Beacie Chrudzimskiej za pomysł i realizację tych rekolekcji. Wielką przyjemnością było też dla mnie przebywanie w grupie osób – świeckich i duchownych – które podobnie jak ja poszukują prawdy i z ogromną szczerością dzieliły się swoimi przeżyciami. Treści, które usłyszałam i przeżyłam, cały czas są ze mną i wzmacniają mnie w codziennym życiu. Chwała Panu!

Edyta

Moja droga podczas rekolekcji ignacjańskich z bibliodramą… Te rekolekcje to obcowanie z Żywym Słowem: Lectio Divina w doświadczeniu psychodramatycznym…

Pan Bóg stopniowo i delikatnie wkraczał w moje serce, aby oświecić Swoim Słowem to, co było nieodkryte, niezauważone… W grupie obcych sobie osób, a nagle, w niewytłumaczalny sposób, tworzących wspólnotę i klimat zaufania, Bóg odkrywał przede mną prawdę, że jest Bogiem, który umiera na krzyżu „z uśmiechem” tzn. chętnie, bez wyrzucania czy obwiniania, On oddaje życie i jest z tego zadowolony; uzdrawia przez miłość, wyciągając człowieka z choroby, ze śmierci, z piekła, którym jest poczucie bycia niekochanym i niezdolnym do kochania. Doświadczyłam, że Bóg, który jest zawsze blisko niezależnie od tego, co się dzieje, nie zgadza się na krzywdy, na śmierć! On nie chce wegetowania, życia w niewoli ani u Zacheusza, ani u opętanego z Gerazy, ale nie chce też takiego życia dla mnie! Dlatego podczas tych rekolekcji podjęłam ważną decyzję: mówię „tak” dla życia! Do śmierci, krzywdy, poświęcania siebie także można się przyzwyczaić. Jak Dobry Łotr stanęłam w duchu przed Jezusem: Jestem w potrzebie! Potrzebuję Boga! Chcę żyć naprawdę! Chcę być wolna! Wiele by tu pisać…

Jestem wdzięczna Bogu za dar tych rekolekcji. Jestem wdzięczna o. Giuseppe Bertagna SJ, który prowadził te rekolekcje. Oddziaływał przede wszystkim swoją osobą oraz takim sposobem pracy, który bez cienia wątpliwości wynikał z jego osobistego doświadczenia Boga i obcowania ze Słowem, które kocha i Nim żyje. Ukierunkowało to indywidualny proces rekolekcyjny każdego z nas na osobiste spotkanie z Bogiem… A to nie lada sztuka, ośmielam się powiedzieć, że większa niż sama, przecież tak ciekawa, psychodrama biblijna…

Dziękuję także nieocenionej Beacie:) za zorganizowanie tych rekolekcji i wszystkim uczestnikom za autentyczność i otwartość.

s. Agnieszka – karmelitanka

CHWYCIŁAM JEZUSA ZA RĘKĘ

Dzielę się refleksją po Bibliodramie pod tytułem Prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem, którą zorganizowała Beata Chrudzimska, a poprowadził Giuseppe Bertagna SJ. Przez 5 dni pracowaliśmy z tekstami biblijnymi w ujęciu egzystencjalnym. Odsłoniła się przede mną głębia poznania Biblii, jakiej wcześniej nie znałam. Przestrzeń, którą wykreował Beppe wykorzystując do tego bibliodramę, pozwoliła mi na bardzo bliskie i osobiste spotkanie ze sobą, Panem Jezusem w sobie i w innych ludziach. Bibliodrama to potężne narzędzie głębokiej transformacji. Zmiany, które wtedy zadziały się w moim sercu nadal we mnie pracują i wprowadzają realną zmianę w moim życiu.

Jestem głęboko wdzięczna Beacie i Beppe za ten piękny czas.

Ś. J.

Rok temu (2021) po raz pierwszy spotkałam się z duszpasterską posługą ojca Giuseppe podczas pięciodniowych rekolekcji w ciszy, które zorganizowała założycielka Akademii Bibliodramy. Zdziwiłam się bardzo, że mijały miesiące, a owoce tamtych rekolekcji we mnie trwały. Najważniejszym owocem była dla mnie nowa świadomość siebie: wchodząc w rolę jednej z biblijnych postaci, doświadczyłam, że jestem wytrwała, że potrafię dochować wierności ważnym dla mnie wartościom, że jednoznacznie stawiam opór Złemu i nie wycofuję się z walki z groźnym przeciwnikiem. Było to dla mnie niezwykle istotne doświadczenie, bo żyłam wiele lat w przekonaniu, że jestem jak „chorągiewka na dachu”, że nie mam siły, że jestem bardzo chwiejna… Czas rekolekcji zdemaskował tamto kłamstwo szatana i pozwolił mi przez ostatni rok żyć bliżej prawdy o sobie. Bliżej prawdy o swoich zasobach, o talentach, które Bóg we mnie złożył; a przede wszystkim bliżej prawdy zawartej w Biblii: „Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?!” (Rz 8,31 )

Z wielką nadzieją przyjechałam więc na te rekolekcje, ufając, że Bóg dalej poprowadzi mnie w tym procesie rozwoju wiary. Ufałam, że profesjonalizm ojca Giuseppe także i tym razem przyniesie dobre owoce. Jego homilie – mówione sercem – i wprowadzenia do medytacji ukazywały mi nowe horyzonty, a sposób prowadzenia warsztatów otwierał na Boga, na innych uczestników rekolekcji i pozwalał głębiej doświadczyć prawdy o sobie. W ciągu pięciu dni psychodramy biblijnej wytworzyła się atmosferę zaufania i szczerości, a ludzie stali się sobie bliscy.

Podczas warsztatów miałam okazję spotkać się z wieloma postaciami biblijnymi, wejść w ich role, a jednocześnie spotkać się sama ze sobą i innymi uczestnikami rekolekcji. Już na początku znów doświadczyłam siły własnej sprawczości: że potrafię przeciwstawić się ludziom, którzy starali się utrzymać mnie w zamkniętym kręgu, jak w więzieniu. Uczestnicy warsztatów byli dla mnie, w sposób symboliczny, negatywnymi głosami, które chciały mnie zatrzasnąć w więzieniu izolacji, lęku i blokowały rozwój, posługując się kłamstwami. Gdy pojawiła się we mnie złość na narzucone mi ograniczenia, wykorzystałam ją, aby szukać pomocy Jezusa i wyrwać się z symbolicznego więzienia. Wyszłam na wolność i mogłam z Jezusem pobiec radośnie do Ojca, mogłam, po raz pierwszy w życiu, wytańczyć przed Bogiem swą radość i wdzięczność za wywalczoną wolność.

Innym ważnym doświadczeniem było dla mnie wejście w rolę przedstawiciela synagogi (uczonego w Piśmie), który ironicznie, złośliwie, z poczuciem wyższości potraktował bezbronną, samotną wdowę. Uczestniczka warsztatów (w roli wdowy) nie miała szans, by przeciwstawić się żadnym moim argumentom (byłam wygadana, jak każdy uczony w Piśmie), ale to ona… wygrała! Wdowa wypowiedziała tylko słowa błogosławieństwa pod moim adresem, a ja poczułam się bezsilna: błogosławieństwo skierowane do mnie zupełnie odebrało mi siłę do ataku; poczułam się rozbrojona. Było to dla mnie bardzo osobiste doświadczenie – zaproszenie, by modlić się za nieprzyjaciół, żeby im z serca przebaczać…. Po powrocie z rekolekcji zamówiłam w moim kościele parafialnym nietypową intencję mszy świętej – o błogosławieństwo Boże dla moich nieprzyjaciół i ludzi, którzy mnie skrzywdzili.

Ostatnim doświadczeniem, którym chcę się podzielić, był dialog z Janem Ewangelistą, z którym spotkałam się pierwszego dnia w symbolu orła, a który do mnie wrócił na podsumowanie rekolekcji. W dialogu ze św. Janem był mój podziw dla Jego odwagi, bezkompromisowości, wytrwałości a także… dla piękna jego literackiego słowa: metafor, symboli… Wyznałam Mu, że czuję się jak orzeł, który wykluł się w kurniku, a teraz gubi swą tożsamość otoczony gdakaniem kur, które nie mają zwyczaju patrzeć w niebo, bo są zajęte dziobaniem w ziemi…Wypowiedziałam swój lęk przed własną kreatywnością i ludzką opinią. Wtedy poczułam wielkie pragnienie, by poszybować jak orzeł, być żyć zgodnie z tym, kim jestem, a nie tym co inni „gdakają” na mój temat (np. tyle rzeczy mi się w życiu nie udało, to po co się wysilać?). Jan Ewangelista zrozumiał me pragnienia, przytulił, uniósł do góry i przez moment moje nogi oderwały się od ziemi. Wtedy mi powiedział, że gdy już będę wysoko latać, to może się zdarzyć, że nie będę widzieć słońca. Nie szkodzi. Ono jest . Chociaż za chmurami.

A w ostatnim dniu rekolekcji, po ostatniej scenie chrztu dworzanina królowej Kandaki z Etiopii, napisałam:

Odwagi!

Jesteś ochrzczona.

Idź przed siebie

Idź spokojnie,

odważnie,

wytrwale.

Odwagi!

Chrzest jest źródłem twej siły,

źródłem prawdy,

źródłem nadziei.

Odwagi!

Nawet jeśli to źródło jest przysypane:

gruzem rozczarowań,

gruzem przekreślonych planów,

gruzem zaprzepaszczonych idei,

NIE TRAĆ ODWAGI !

Masz moc,

by źródło to oczyścić.

Twój chrzest to skarb niezniszczalny,

wciąż życiodajny

i jedyny.

Odwagi!

Idź spokojnie,

pewnie,

wytrwale.

28 X – 2 XI 2022 Agata MI

Jestem bardzo zadowolony z rekolekcji, jakie odbyłem z o. Giuseppe Bertagną, psychoterapeutą i jezuitą. Z czasu tego skorzystałem dzięki lepszemu kontaktowi ze sobą, jaki uzyskałem podczas chwil spokoju poza normalnym tokiem aktywności, nad pięknym Bugiem, z codzienną obfitą dawką przeżyć i myśli prowadzącego.

Bibliodrama ta była pierwszym takim moim doświadczeniem, ale co pomogło mi z większym zaufaniem brać aktywny udział w programie to wcześniejszy udział w scenkach psychodramatycznych.

Podczas poszczególnych scen dostrzegłem łatwość, z jaką wchodziłem w postacie złe (najeźdźcy, Piłata, Judasza), a trudność w odgrywaniu ról Jezusa czy świadków wiary. Zbliżyłem się do dylematów i odczuć postaci biblijnych jak Tobiasz, św. Filip czy Jonasz. Dostrzegłem rozgoryczenie wobec innych ludzi wynikające z zawiedzionych – własnych – oczekiwań. Odczułem radość i spokój z bycia samemu, tylko z Bogiem w otoczeniu przyrody, bez znajomych, z którymi mogłem inaczej spędzić tamten weekend.

Michał